Co łączyło Staszica i Kościuszkę?

04.10.2017

 

#piła   #historia   #stanisław staszic   #tadeusz kościuszko   #muzeum stanisława staszica   #wytawa   

W Muzeum Stanisława Staszica , jeszcze do 8 października, można oglądać Wystawę pt. „Tadeusz Kościuszko w historii i tradycji (w 200. rocznicę śmierci)” . Wybór tematu i miejsca wystawy nie był przypadkowy, bo Stanisław Staszic poznał Kościuszkę i na tyle cenił,  że po jego śmierci bardzo zabiegał, by  pamięć o przywódcy legendarnej insurekcji przetrwała w kolejnych pokoleniach Polaków.   O historii znajomości obu wielkich Polaków pisze kustosz Muzeum Stanisława Staszica w Pile Maciej Usurski.

Kiedy mogło dojść do spotkania Kościuszki ze Staszicem? Pierwsze potwierdzone wiadomości wskazują na późną jesień 1792 r. Po podaniu się do dymisji w związku z przystąpieniem króla Stanisława Augusta Poniatowskiego do konfederacji targowickiej Kościuszko przebywał kilka miesięcy w Sieniawie u księżnej Izabeli Czartoryskiej, a następnie we Lwowie. Stamtąd 17 listopada udał się do Zamościa, gdzie był przyjmowany przez Konstancję Zamoyską. Według informacji przekazanych we wspomnieniach Kajetana Koźmiana to tam Staszic zawarł znajomość z Kościuszką. Obaj mieli wielokrotnie rozmawiać ze sobą i zastanawiać się wspólnie nad sposobami ratowania upadającej Rzeczypospolitej. Staszic oceniał Kościuszkę jako człowieka odważnego, walecznego i zdolnego do poświęceń dla Ojczyzny, ale słabo zorientowanego w stosunkach politycznych panujących w Europie. Miał o nim powiedzieć: „To jest człowiek prawy i waleczny, lecz mało zna Polskę, a mniej jeszcze Europę. On na czele wojska chciałby być Washingtonem, a Polski nie uratuje, tylko jaki Sulla”. W domu Zamoyskich rozpatrywano nawet kandydaturę Kościuszki na męża dla córki Konstancji – Anny. Zrezygnowano jednak z tego zamiaru, wybierając z poparciem Staszica odpowiedniejszą partię – księcia Aleksandra Sapiehę. Po otrzymaniu od austriackiego generała Wurmsera rozkazu opuszczenia Galicji Kościuszko 6 grudnia wyjechał z Zamościa. Jak sam pisał: „wyjeżdżam z Zamościa, utracając łaskawą gospodynię [Konstancję Zamoyską] i kompanię miłą. Udeterminowałem się jechać za granicę do Lipska, a stamtąd nie wiem gdzie? Może do Anglii […]. Żal mi rzucić kochaną Polskę, przyjaciół i tyle serc dla mnie łaskawych”.

Wiosną 1794 r. Kościuszko przybył do Galicji i jako Najwyższy Naczelnik Siły Zbrojnej Narodowej stanął na czele powstania. Czy w krótkim okresie pomiędzy marcem a październikiem tamtego roku, to jest do momentu klęski maciejowickiej, obaj panowie się spotkali? Nie posiadamy żadnych informacji, które mogłyby taki fakt potwierdzić. Wiemy natomiast, że w kwietniu lub maju, krótko po zakończeniu insurekcji w Warszawie, Staszic przebywał w stolicy i wpłacił do kasy rządu powstańczego sumę 5400 zł. Najpewniej przekazał wówczas również większą sumę pieniędzy w imieniu Konstancji Zamoyskiej.

Do spotkania Staszica z Kościuszką doszło na pewno w 1805 r. w Paryżu. Autor Uwag nad życiem Jana Zamoyskiego wspominał o tym w swoim Dzienniku podróży, opisując wyprawę z Kocka do Warszawy przedsięwziętą cztery lata wcześniej. Staszic pytał Kościuszkę o manewr korpusu Adama Ponińskiego, który miał wpływ na wynik starcia pod Maciejowicami. Korpus udał się na pole bitwy okrężną drogą poprzez Gołąb, Okrzeję i Żelechów i zbliżył się do niego w momencie, gdy Naczelnik był już ranny, a oddziały polskie rozbite. Kościuszko stwierdził, że wydał Ponińskiemu rozkaz zajęcia takiej pozycji, aby mógł dotrzeć niezauważony przez Rosjan na pole bitwy. Bardzo możliwe, że wspomniane spotkanie miało miejsce w rezydencji w Saint-Germain-en-Laye pod Paryżem, którą zamieszkiwała Anna z Zamoyskich Sapieżyna. Należała ona do grona osób najbliższych Kościuszce. Naczelnik odwiedzał ją w tej rezydencji, a Anna organizowała nawet na jego cześć przyjęcia. Jeden z takich bankietów miał miejsce w 1804 r. z okazji urodzin Kościuszki, a obecni byli wówczas m.in. senatorowie francuscy, dyplomaci amerykańscy i gen. Jan Henryk Dąbrowski. Staszic, przebywając w Paryżu w latach 1804-1805, mieszkał w rezydencji Anny Sapieżyny.

Po śmierci Naczelnika 15 listopada 1817 r. odbyło się w Warszawie w kościele św. Krzyża nabożeństwo żałobne za duszę zmarłego. Uczestniczyli w nim wielki książę Konstanty, namiestnik Królestwa Polskiego gen. Józef Zajączek oraz senatorowie, ministrowie i członkowie Towarzystwa Przyjaciół Nauk. Wolno sądzić, że w tym gronie był również Staszic.

To Staszic jako prezes TPN na posiedzeniu 1 lutego 1818 r. zgłosił wniosek, aby dla „uczczenia w zacny sposób cnót i zasług” Kościuszki, ogłosić konkurs na „pochwałę historyczną tego męża”. W latach 1820-1821 Towarzystwo otrzymało cztery pochwały Kościuszki, z których dwie napisano w języku francuskim, a dwie po polsku. Prace przekazano do oceny dwóm członkom TPN, Julianowi Ursynowi Niemcewiczowi i Kajetanowi Koźmianowi. W kwietniu 1823 r. na jednym z posiedzeń Towarzystwa na temat nadesłanych czterech prac wypowiedział się profesor historii powszechnej Uniwersytetu Warszawskiego Feliks Bentkowski. Uznał, że żadna z pochwał nie spełnia do końca wymagań TPN, ale najbardziej zbliża się do osiągnięcia tego celu jeden z tekstów francuskich. Rok później nadeszła kolejna pochwała Naczelnika, którą przekazano do oceny deputacji złożonej z Niemcewicza, Bentkowskiego, Koźmiana i Tarnowskiego.

W roku 1820 rozpoczęto w Krakowie sypanie kopca mającego upamiętnić postać Tadeusza Kościuszki. Wiele osób włączyło się w realizację tego dzieła osobiście, inni złożyli dary pieniężne na pokrycie kosztów związanych z budową pomnika. Wśród takich ofiarodawców znalazł się również Staszic, który przekazał na ten cel 100 zł. Wspomniane pieniądze Staszic wręczył ministrowi spraw wewnętrznych i policji Tadeuszowi Mostowskiemu, który przesłał je w 1821 r. do Krakowa wraz z innymi ofiarami od urzędników państwowych, senatorów i biskupów. Informacje o tym zamieszczono w Pamiętniku budowy pomnika Tadeusza Kościuszki wydanym w 1825 r. przez komitet powołany do realizacji tego projektu.

Tadeusz Kościuszko (1746-1817), urodzony w Mereczowszczyźnie na Polesiu, syn miecznika brzeskiego Ludwika Tadeusza i Tekli z Ratomskich. W 1765 r. dzięki protekcji Czartoryskich został przyjęty do Szkoły Rycerskiej, gdzie po roku nauki otrzymał rangę chorążego i pozostał w niej jako instruktor. Trzy lata później wyjechał na dalsze studia do Paryża. W 1774 r. wrócił do kraju, by po roku znów wyjechać do Francji, a stamtąd popłynąć do Ameryki. Wziął udział w wojnie o niepodległość Stanów Zjednoczonych. Fortyfikował m.in. drogę wzdłuż rzeki Hudson i West Point, organizował przeprawy przez rzeki Yadkin i Dan, uczestniczył w blokadzie Charlestown. Uzyskał stopień brygadiera i wyrazy uznania Kongresu za długoletnie zasługi. Wrócił do kraju w 1784 r.  W 1789 r. otrzymał nominację generalską i udał się do Wielkopolski, a później na Ukrainę. Wziął udział w wojnie z Rosją w obronie Konstytucji 3 maja, stoczył bitwę z Rosjanami pod Dubienką, a po akcesie króla Stanisława Augusta Poniatowskiego do targowicy podał się do dymisji. Następnie przez Galicję i Lipsk dotarł do Paryża. Wybrany naczelnikiem powstania przybył do Krakowa, gdzie 24 marca 1794 r. na Rynku złożył przysięgę, dając sygnał do rozpoczęcia insurekcji. Dnia 4 kwietnia pobił pod Racławicami część korpusu rosyjskiego gen. Aleksandra Tormasowa. Następnie stoczył bitwę obronną z wojskami prusko-rosyjskimi pod Szczekocinami i z sukcesem dowodził obroną Warszawy. Raniony w bitwie pod Maciejowicami dostał się do niewoli i został osadzony w twierdzy pietropawłowskiej. Po dwuletnim pobycie w więzieniu został wraz z innymi Polakami uwolniony przez cara Pawła I w zamian za złożenie poddańczej przysięgi. Wraz z Julianem Ursynem Niemcewiczem wyjechał do Szwecji, następnie do Anglii, a stąd popłynął do Ameryki. W 1798 r. przybył do Francji i został członkiem Towarzystwa Republikanów Polskich. W 1801 r. zamieszkał w Berville pod Paryżem u zaprzyjaźnionego szwajcarskiego dyplomaty Piotra Józefa Zeltnera. Wobec Napoleona Bonaparte zachował powściągliwość, uważając go za „grabarza Republiki”. W latach 1814 i 1815 Kościuszko spotkał się w Paryżu i Wiedniu z carem Aleksandrem I, mając nadzieję na odbudowę państwa polskiego. Ostatecznie nie wrócił do kraju, osiedlając się w Szwajcarii w miejscowości Solura, gdzie wynajmował pokój u Franciszka Ksawerego Zeltnera. Umarł w Solurze i został pochowany na miejscowym cmentarzu. W 1818 r. jego zwłoki przewieziono do Krakowa i złożono w katedrze wawelskiej.
 

To może Cię także zainteresować:
Qulturka i Dezerter - klub Barka pękał w szwach!
Piła ważnym ośrodkiem badań kosmicznych
Targi Pracy i Kariery = setki ofert + tłumy chętnych

NASTĘPNE >

 

 

red. | źródło: Maciej Usurski; grafiki: Muzeum Stanisława Staszica w Pile

1  /  4