Była taka sekta

28.06.2017

 

#piła   #jan czerski   #sekta   #religia   #historia   #kościół   

Przez setki lat Piła była miastem religijnie wielowyznaniowym. Swoje świątynie mieli tu katolicy, ewangelicy i żydzi. Ale nie tylko...

Z całą pewnością trudno w Pile znaleźć mieszkańca, który nie słyszał o kościele św. Janów. Nasza historia zacznie się właśnie w tym kościele, a skończy się w innym – także już niestety nie istniejącym.  Pewnego marcowego dnia 1844 r. do kościoła św. Janów przybył pełnić posługę kapłańską jako wikary ksiądz Jan Czerski. Powiedzmy od razu, że nie przyjechał do Piły z wyboru, ale za karę. Jan Czerski przybył bowiem do Piły razem z Marianną Gutowską,wówczas dwudziestoletnią, atrakcyjną dziewczyną. Ponieważ był to wiek XIX świat na taki stan rzeczy nie był gotowy, tym bardziej że Jan Czerski nie taił swoich zamiarów poślubienia Marianny.  Był zdania, że „celibat to wymysł papieży”. Rodzice Marianny interweniowali nawet w tej sprawie u władz kościelnych, szczególnie, że nie był to pierwszy taki związek Czerskiego. Zanim poznał Mariannę był związany z Teklą Sołecką, której rodzice wkroczyli bardziej zdecydowanie i rozdzielili zakochanych.
 
Czerski urodził się 12 maja 1813 r. w Warlubiu na Pomorzu. Jego matka Anna z domu Krajnik wychowywała go na gorliwego katolika. Swoją edukację pobierał w Warlubiu, Chojnicach i Poznaniu, gdzie podjął studia teologiczne i otrzymał w 1842 roku święcenia kapłańskie. Gdyby nie jego skłonność do płci przeciwnej zapewne czekałaby go pomyślna kariera duchownego.

Proboszczem parafii i przełożonym Jana Czerskiego był ks. Andrzej Busse. Pasowało do niego jak ulał określenie ortodoksyjny. Nie tolerował np. małżeństw mieszanych – zawieranych pomiędzy katolikami i ewangelikami. Dzieci z takiego związku traktował jako nieślubne. Odmówił nawet udzielenia sakramentów ciężko choremu rybakowi Czerwińskiemu, ponieważ ten miał żonę ewangeliczkę. Zdarzyło mu się nie dopuścić do sakramentów wiernych, którzy jego zdaniem niezbyt gorliwie uczęszczali do kościoła. Jego wrogość do ewangelików dziwiła, ponieważ urodzony w rodzinie niemieckiej w Róży wychowywał się wśród ludzi innych wyznań. Chociaż był Niemcem, znał język polski i nawet w nim spowiadał, choć już kazań nie głosił po polsku, a proboszczem był od 1836 r. Czerski był przeciwieństwem Bussego, był wobec parafian uprzejmy i wyrozumiały, nic więc dziwnego, że ci go polubili.
 
Znając charaktery Bussego i Czerskiego możemy domyślać się, jaki był finał ich współpracy, a w zasadzie ciężkiego zderzenia poglądów. Czerski krytykował swojego proboszcza za ortodoksyjną postawę wobec wiernych a Busse pisał do kurii że Czerski łamie celibat. W efekcie już w maju Czerski został odsunięty od obowiązków wikariusza i wkrótce potem wyprowadził się z plebanii zamieszkując z Marianną u Żyda Mendla. Ukoronowaniem tych działań było też zerwanie z kościołem katolickim 22 sierpnia 1844 w formie listu skierowanego do kurii, w którym Jan napisał, że przestaje być „wasalem rzymskim i papieskim”.

Co ciekawe będącego w potrzebie kapłana wsparli parafianie. Z pomocą pospieszyli ewangelicy i pilscy masoni z loży „Borusia”.  Początkowo Czerski utrzymywał się  z udzielania lekcji polskiego. Jego przyjaciele namówili go jednak, aby założył własną gminę religijną. Ponieważ był lubianym duchownym uznano takie wyście za naturalny wybór i jeszcze tego samego 1844 r. w październiku powstaje gmina o nazwie „Wyznanie chrześcijańsko-apostolsko- katolickie”.  Tego samego roku J. Czerski opublikował „Moje usprawiedliwienie się”, w którym wyjaśnił przyczyny dogmatyczne opuszczenia kościoła katolickiego. Pominął jednak sprawę Marianny Gutowskiej.

Początki nowej gminy były skromne (zaledwie 23 członków), jednakże dość szybko urosła ona w siłę i już w kwietniu 1845 liczyła 100 wiernych. Należeli do niej byli katolicy, w tym także o polsko brzmiących nazwiskach: Jankowski, Paradowski, Dalski, Danielski. Szczególnie aktywny był krawiec Ferdynand Figaszewski, który pozyskiwał wiernych z okolicznych miejscowości. Sekretem dość dynamicznego rozwoju wspólnoty, było przychylne traktowanie mieszanych małżeństw i zniesienie opłat kościelnych.
 
Początkowo kaplica, w której odprawiano msze, mieściła się w mieszkaniu Czerskiego. Liturgię odprawiano po niemiecku (nie po łacinie), komunie przyjmowano pod dwoma postaciami, ksiądz ubrany w szaty liturgiczne, posługiwał się śpiewnikiem protestanckim.

21 lutego 1845 r. w swoim mieszkaniu Czerski wziął ślub z Marianną przed młodym ewangelickim pastorem Grutzmacherem. Z tego związku zrodzi się siedmioro dzieci. Liczną rodzinę Czerski utrzymywał prowadząc gospodarstwo rolne i handlując drewnem.

Na kilka dni przed ślubem we wszystkich kościołach odczytano akt ekskomuniki wikariusza J. Czerskiego i członków jego gminy. Młody ksiądz się jednak tym nie przejął i nadal prowadził działalność duszpasterską. W latach 1845 – 1846 bardzo intensywnie podróżował,  co zaowocowało  imponującym rozwojem gminy,  która w szczytowym okresie liczyła 1600 wyznawców. W tym samym czasie zaczął budować własny kościół wyznania chrześcijańsko-apostolsko- katolickiego. Położona przy Starym Rynku (dziś okolice ulicy Wodnej)  świątynia powstała w imponującym tempie – 10 kwietnia 1845 zakupiono działkę a 15 grudnia 1846 poświęcono świątynię. Inwestycja kosztowała około 9 tys. talarów (planowano 7 tys.). Przy kościele wybudowano biuro parafialne gdzie również mieszkali Czerscy. W 1853 r. Czerski zaczął wydawać swoje czasopismo „Das Glaubensschwert”, którego ukazało się 9 numerów. W 1859 r Jan Czerski wziął udział w zjeździe gmin „niemieckich katolików” w Gotha i przystępił do tzw. Unii Gotajskiej.  Po tym zjeździe zawiadywał trzema gminami: pilską, chodzieską i toruńską.

Od połowy lat 50 XIX w. Czerski zaczął głosić dość kontrowersyjne nauki. Według niego religię i Boga stworzyli sobie ludzie według własnego wzoru i potrzeb. Postulował, iż należy „uwolnić lud od przekleństwa panowania klechów i dać mu naukę o czystej ludzkości”.

Jan Czerski umarł w Pile 22 grudnia 1893 r.  i został pochowany na cmentarzu swojej gminy mieszczącym się w okolicy dzisiejszej al. Wojska Polskiego.  Po jego śmierci gmina rozpadła się,   . kościół był początkowo wynajmowany, a w 1900 r. został sprzedany gminie staroluterańskiej. Budynek świątyni przetrwał II wojnę światową w stanie dość dobrym, jednakże rozebrano go w latach 50. Do lat 90 przetrwała jedynie plebania zbudowana już w XX w przez staroluteranów.
 
Od autora: Przy pisaniu korzystałem z artykułu i wykładu jaki Marek Fijałkowski wygłosił podczas „Nocy muzeów”.

To może Cię także zainteresować:
Znany aktor ambasadorem pilskiej inicjatywy
Gmina Piła ze statuetką Stanisława Staszica
W weekend obejrzysz „Morderstwo w Orient Expressie”

NASTĘPNE >

 

 

red. | źródło: Jan Szwedziński, zdjęcia: Jan Szwedziński

1  /  6